MLKS Unia Janikowo - strona oficjalna

Strona klubowa

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 1 gość

dzisiaj: 11772, wczoraj: 13014
ogółem: 28 992 431

statystyki szczegółowe

Logowanie

Aktualności

Nadzieja umiera ostatnia...

  • autor: redakcja, 2011-07-01 11:48

Drużyna, którą zbudował trener z zarządem wygląda coraz lepiej i głupotą byłoby ja zniszczyć, tym bardziej, że każdy w Janikowie chce czegoś więcej niż tylko gra w trzeciej lidze, dlatego trochę wysiłku działaczy przychylnego, uśmiechu od sponsorów i każdy kto kibicuje Unii będzie szczęśliwy. To zdanie niech przeanalizuje każdy komu zależy na losie MLKS Unia Janikowo. To właśnie zespół trenera Tomasza Mazurkiewicza dostarczał wiosną janikowskim pasjonatom piłki nożnej wiele radości. Miejmy nadzieję, że tak samo będzie podczas rundy jesiennej.

Tomasz Nowacki - wicekapitan drużyny, któremu bardzo zależy na losie MLKS Unia Janikowo poświęcił nam chwilę w ostatnich dniach urlopu i udzielił wywiadu specjalnie dla oficjalnej strony naszego klubu. Popularny "Czereś" w rozmowie opowiada o tym jak zareagował na wieść o tym, że występ Unii w trzeciej lidze stoi pod znakiem zapytania, a także wyraża nadzieję, że wszystkie sprawy organizacyjno-finansowe zostaną wyprostowane i wszyscy fani biało-niebieskich w nadchodzącym sezonie będą mieli powody do radości.

Aby przeczytać całą rozmowę kliknij na "więcej".

Niedawno Klub podał do publicznej wiadomości, że rozpoczęcie nowego sezonu stoi pod znakiem zapytania. Jak zareagowałeś na tą informację?
- Nie było miło dowiedzieć się, że klub który ma takich wspaniałych kibiców, dla którego się poświęcasz, zostawiasz zdrowie i z którym się identyfikujesz może przestać istnieć. Sytuacja jaka panuje w klubie nie jest zależna od nas i my jako zawodnicy za dużo zrobić nie możemy, od tego jest zarząd, który podjął się tej ciężkiej pracy, którą niewątpliwie jest zarządzanie klubem i wywiązuje się jak wszyscy widzimy. Nie mnie oceniać prace zarządu, ale ludzie którzy tam zasiadają widocznie nie maja już więcej pomysłów na uratowanie Unii i podjęli taką decyzję, a nie inną. Zawodnicy, jaki i sztab szkoleniowo-medyczny tylko ubolewamy nad taką decyzją i liczymy na to, że sprawy organizacyjne szybko się wyprostują, a co za tym idzie Unia odbije się z finansowego dna i będziemy mogli walczyć o wysokie lokaty w zbliżającym się sezonie, czego klubowi jak i kibicom życzę.

Pierwszy trening planowany jest na 5. lipca. Jak przygotowywaliście się indywidualnie do rozpoczęcia przygotowań do rundy jesiennej?
- Trening planowany jest na 5. lipca, ale tak naprawdę jeszcze nie wiadomo czy się odbędzie i w jakim składzie będzie drużyna. Oby zmian było jak najmniej, a co do przygotowań to każdy z zawodników posiada swoją rozpiskę, którą realizuje w przerwie miedzy treningami. Nie są to zajęcia szczególnie intensywne, ale pomagają wejść w trening w początkowej fazie przygotowania do sezonu.

Za kilka dni przyjedziesz do Janikowa po urlopie. Czy jesteś optymistą?
- Nadzieja umiera ostatnia - tak mówią, ale trudno jest być optymistą jeśli przez cały rok ktoś ciebie zawodził, ciężko jest zaufać i uwierzyć, że będzie lepiej. Myślę, że ja, jak i zespół, który stawi się 5. lipca na obiektach w Janikowie będzie oczekiwał konkretów, nie obietnic, a co z tego wyniknie dowiemy się już wkrótce. Drużyna, którą zbudował trener z zarządem wygląda coraz lepiej i głupotą byłoby ja zniszczyć tym bardziej ze każdy w Janikowie chce czegoś więcej niż tylko gra w trzeciej lidze, dlatego trochę wysiłku działaczy, przychylnego uśmiechu od sponsorów i każdy kto kibicuje Unii będzie szczęśliwy.

Czy w ostatnich dniach otrzymaliście od Klubu jakieś nowe informacje dotyczące sytuacji w Unii?
- Próby kontaktu były, ale czekamy za konkretami. O takich nas nikt nie informował wiec obligatoryjną datą będzie 5. lipiec wtedy to ma nastąpić spotkanie, rozmowy i mam nadzieję, że zapadną już decyzje odnośnie klubu, zawodników i sztabu szkoleniowego.

Dziękuję za rozmowę.
- Dziękuję.

Rozmawiał:
Eryk Woźniak


 

Reklama

Wyszukiwarka