MLKS Unia Janikowo - strona oficjalna

Strona klubowa

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 1 gość

dzisiaj: 11322, wczoraj: 13014
ogółem: 28 991 981

statystyki szczegółowe

Logowanie

Aktualności

Pięć lat minęło jak jeden dzień...

  • autor: redakcja, 2011-07-13 15:43

Dokładnie 13 lipca 2006 roku MLKS Unia Janikowo decyzją Polskiego Związku Piłki Nożnej awansowała do starej drugiej ligi, czyli na zaplecze piłkarskiej Ekstraklasy. Wówczas o godzinie 20:33 nasze klub otrzymał tą wiadomość, a pięć minut później poinformował wszystkich za pośrednictwem strony internetowej. Dzisiaj mija pięć lat od tego historycznego wydarzenia.

Mimo, iż przygoda z zapleczem Ekstraklasy dla Unii trwała tylko jeden sezon nasi kibice przeżyli wspaniałe chwile, jak np. zwycięstwo z takimi drużynami jak Ruch Chorzów (4:0) czy Śląskiem Wrocław (2:0). Dla takich chwil warto być kibicem.

Jak wszyscy wiemy obecnie Unia przeżywa najtrudniejszy okres w historii. W kadrze biało-niebieskich jest Marcin Piesik, który grał w Janikowie także kiedy były czasy świetności. Poprosiliśmy go o krótką wypowiedź wspominającą tamten okres:

- Byliśmy na obozie letnim w Trzciance i po przegranych barażach z Polonią Bytom przygotowywaliśmy się do rozgrywek starej trzeciej ligi. Docierały do nas informacje, że jest cień szansy na występy na zapleczu Ekstraklasy, bo znaliśmy problemy Kani Gostyń, która awansowała bezpośrednio do drugiej ligi. W trakcie obozu dotarła do nas informacja prosto z Warszawy, że Kania Gostyń nie przystąpi do rozgrywek, a w jej miejsce awansuje Unia Janikowo. Oczywiście, że była radość, polały się szampany ;))), ale po krótkiej fecie dalej wykonywaliśmy plan nakreślony na ten obóz.
Mija pięć lat od tego wydarzenia i jesteśmy teraz po tej drugiej stronie. W tamtym czasie czekaliśmy gdzie zagramy: trzecia czy może jednak druga liga, a teraz klub jest w zupełnie innym miejscu, tym zdecydowanie gorszym. Trzecia liga czy może w ogóle przestanie istnieć tak jak pięć lat temu Kania Gostyń. Ale gdzie Gostyń do Janikowa!!!??? Przepaść, jeżeli chodzi o całą otoczkę, to boli. Tyle, na prawdę fajnych chwil spedziłem w tym klubie, czuję się jak bym był jego wychowankiem. Przecież grać przez cztery lata w jednych barwach w mojej sytuacji nie miało nigdy miejsca. Czuję na prawdę ogromny sentyment do tego klubu, do miasta i do kibiców, chociaż oni są bardzo wymagający ;))).



 

Reklama

Wyszukiwarka