MLKS Unia Janikowo - strona oficjalna

Strona klubowa

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 1 gość

dzisiaj: 11529, wczoraj: 13014
ogółem: 28 992 188

statystyki szczegółowe

Logowanie

Aktualności

Unia - Cuiavia 1:1

  • autor: redakcja, 2011-08-24 20:17

Znowu bardzo dobra gra, znowu remis

W drugim meczu z rządu gra piłkarzy Unii Janikowo wyglądała bardzo dobrze i znowu zakończyła się podziałem punktów. Tym razem zremisowaliśmy na własnym stadionie z Cuiavią Inowrocław 1:1. Prowadzenie dla biało-niebieskich w pierwszej połowie zdobył Maciej Kot wykorzystując doskonałe podanie Mateusza Biłoszewskiego. W 75. minucie spotkania duet byłych zawodników naszego klubu - asystujący Billy Abbott i zamykający akcje Krzysztof Kretkowski sprawił, że po trzech pojedynkach w nowym sezonie Unia ma na koncie tylko dwa punkty. Mimo wszystko, dla Unitów należą się wielkie brawa za dzisiejszy mecz i zdrowie pozostawione na boisku.

UNIA JANIKOWO - CUIAVIA INOWROCŁAW 1:1 (1:0)

1:0 - 40' Maciej Kot
1:1 - 75' Krzysztof Kretkowski

UNIA: Tomaszewski - Hadaś (63' Kędziora), Łożyński, Wawrzyniak, Borysiak - Dereżyński, Chmielecki - Kanik, Michałowski, Kot (82' Deresiewicz) - Biłoszewski (76' Wieczorek).

Rezerwowi, którzy nie zagrali: Piesik, Chomik, Zaleski.

CUIAVIA: Kowalski - Dunisławski, Raszka, Kucharski, Modracki - Komorowski (46' Gralewski), Abbott, Gajkowski, Hulisz (55' Woźniak), Zawada (65' Skonieczny) - Kretkowski.

Rezerwowi, którzy nie zagrali: Szwandke, Jagielski, Roszak, Matusiak.

Więcej w rozwinięciu. Zapraszamy także na kpsport.pl , aby zobaczyć skrót z meczu, a także wypowiedzi trenera Cuiavii i Macieja Kota. Polecamy także odwiedzenie naszej galerii, w której zamieszczone są już zdjęcia z meczu.

Zawodnicy, którzy znaleźli się poza kadrą meczową:
- Bartosz Dreszler (drugi mecz pauzy za czerwoną kartkę - będzie mógł grać w sobotę)
- Łukasz Mokrzycki (nadal nie jest zatwierdzony do gry - będzie mógł grać w sobotę)
- Arkadiusz Mokrzycki (kontuzjowany)

Mecz stał na dobrym, trzecioligowym poziomie. Mimo to, przez kilkanaście pierwszych minut nie było sytuacji podbramkowych zarówno ze strony Unii, jak i Cuiavii. Gra toczyła się głównie w środku pola. Widać było, że obie drużyny bały się stracić gola.

Jako pierwszy strzał oddał Sebastian Hulisz, ale jego uderzenie z narożnika pola karnego było za wysokie. Kolejnie niecelnie uderzył Krzysztof Kretkowski. Później ten sam zawodnik stanął przed szansą zdobycia prowadzenia, ale jego strzał z ośmiu metrów obronił bramkarz. W odpowiedzi zza szesnastki szczęścia próbowali: Marcin Michałowski (nad bramką) i Mateusz Biłoszewski (obrona bramkarza).

W 40. minucie meczu biało-niebiescy objęli prowadzenie. Michałowski dograł Biłoszewskiemu, a ten znakomicie dograł prostopadłą piłkę za plecy środkowych obrońców Cuiavii, a sam na sam z bramkarzem wychodził Maciej Kot, który będąc w polu karnym i mając za plecami przeciwników pokonał go upadając strzałem z pierwszej piłki po ziemi w lewy róg i zdobył premierowego gola dla Unii.

W doliczonym czasie gry goście przeprowadzili kontratak, prawą stroną boiska Zieloni minęli kilku Unitów, po czym wyszli sam na sam z Robertem Tomaszewskim. Na szczęście uderzenie Pawła Komorowskiego w dobrym stylu wybronił nasz bramkarz, a janikowianie do szatni schodzili z jednobramkową przewagą.


Drugą połowę nasi zawodnicy zaczęli zbyt nerwowo, co spowodowało, że Cuiavia przeprowadziła kilka groźnych akcji. Jednak jako pierwsi zagroziliśmy bramce gości, ale strzał Michała Chmieleckiego z wolnego złapał Maciej Kowalski. Potem próba Hulisza była zablokowana, a dwa inne uderzenia były zbyt lekkie, aby pokonać Tomaszewskiego. Najgroźniejszą sytuacje zmarnował Krzysztof Kretkowski strzelając nad bramką po podaniu Billy'ego Abbotta, kiedy to otrzymał on piłkę po dośrodkowaniu z rzutu wolnego z prawej strony. Następnie groźnie było bo szybko rozegranym rzucie rożnym, ale z dziewięciu metrów kapitalnie interweniował Tomaszewski.

Później do głosu doszła Unia. Arkadiusz Dereżyński świetnym prostopadłym podaniem dograł do Biłoszewskiego, który z dziewięciu metrów oddał strzał obroniony przez Kowalskiego. Dobrego dośrodkowania na jedenasty metr nie sięgnął Radosław Kanik, a po chwili Kot pięknym rajdem zostawił sobie dużo miejsca z lewej strony i wbił piłkę w pole karne do wbiegającego Biłoszewskiego. Jego strzał był jednak niecelny.

W 75. minucie Unia przeprowadzała akcję, piłka krążyła jak po sznurku i była już praktycznie pod polem karnym gości. Została jednak wycofana do defensywy, na lewej stronie Krzysztof Borysiak niedokładnie podał do środka pola, gdzie stał Abbott. Pomocnik Cuiavii uruchomił wychodzącego sam na sam z bramkarzem i Krzysztofem Łożyńskim Kretkowskiego, a ten precyzyjnym strzałem w długi róg od słupka wyrównał stan meczu.

Po stracie bramki przez Unię gra wyrównała się, ale znowu brakowała klarownych sytuacji. Ostatecznie mecz zakończył się remisem 1:1. Po zdobyciu kolejnego punktu nasza drużyna zajmuje 13. miejsce (na chwilę obecną spadają cztery zespoły).


 

Reklama

Wyszukiwarka