MLKS Unia Janikowo - strona oficjalna

Strona klubowa

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 1 gość

dzisiaj: 5852, wczoraj: 12794
ogółem: 28 923 113

statystyki szczegółowe

Logowanie

Aktualności

Unia S. - Unia J. 0:1

  • autor: redakcja, 2011-10-29 19:14

Zasłużone zwycięstwo!

W meczu rozegranym w Swarzędzu, Unia Janikowo wygrała ze swoją imienniczką 1:0 (0:0). Zwycięską bramkę dla podopiecznych trenera Artura Polehojko zdobył były zawodnik swarzędzkiej drużyny - Michał Chmielecki z rzutu karnego w 89. minucie. Zwycięstwo to należało się nam jak najbardziej, gdyż to janikowianie grali lepiej i stworzyli więcej okazji strzeleckich. Warto dodać, że nasi zawodnicy trzy razy strzelali w słupek i raz w poprzeczkę, gospodarze potrafili zagrozić naszej bramce tylko raz.

UNIA SWARZĘDZ - UNIA JANIKOWO 0:1 (0:0)

0:1 - 89' Michał Chmielecki (karny)

UNIA SWARZĘDZ: Dec – Klepacz, Dohnal, Zandrowicz (90' Adamczak), Stawiński - Matouszek, Pluta, Maćkowiak (61' Lebioda), Ludwiczak (83' Płoska) - Gołembowski, Maruniak (70' Zbierski).

UNIA JANIKOWO: Tomaszewski - Hadaś, Łożyński, Dreszler, Borysiak - Dereżyński, Ł. Mokrzycki - Kanik (84' Kędziora), Chmielecki, Kot - Michałowski (61' A. Mokrzycki).

Rezerwowi, którzy nie zagrali: Piesik, Wawrzyniak, Zaleski, Deresiewicz, Chomik.

SĘDZIOWIE: Kozaczyk (główny), Michalczyk i Kołodziej (asystenci) - Poznań.

SZCZEGÓŁOWY OPIS MECZU W ROZWINIĘCIU.

W kadrze meczowej zabrakło kontuzjowanego Mateusza Biłoszewskiego, a także Bartosza Wieczorka.

Ostatnio na naszej stronie zamieściliśmy ankietę z pytaniem ile punktów zdobędzie nasza Unia w dwóch ostatnich meczach rundy jesiennej. Ci, którzy postawili na sześć oczek nadal są w grze, gdyż dzisiaj janikowianie rozegrali naprawdę bardzo dobry mecz i zasłużenie wygrali z imienniczką ze Swarzędza.

-------------------------------------------------

Już w 1. minucie mogliśmy objąć prowadzenie. Michał Chmielecki idealnie wypatrzył Macieja Kota, który wszedł w pole karne i minął bramkarza gospodarzy. Mimo, iż oddał strzał z dość ostrego kąta, praktycznie z linii bramkowej został on wybity przez jednego z obrońców.

Cztery minuty później ponownie stworzyliśmy sobie doskonałą okazję, aby objąć prowadzenie. Tym razem Chmielecki dośrodkował z rzutu wolnego, a główką w słupek trafił Krzysztof Łożyński. W 11. minucie bramka strzeżona przez Krzysztofa Deca ponownie zadrżała. Niezawodny Chmielecki zdecydował się na potężny strzał zza pola karnego - futbolówka została sparowana i zatrzymała się na poprzeczce, po czym wyszła na rzut rożny. Następnie janikowianie ponownie chcieli zaskoczyć bramkarza poprzez uderzenie z dalszej odległości po ziemi. Zarówno strzał Chmieleckiego, jak i Arkadiusza Dereżyńskiego trafił w słupek!

Jedyną okazję, którą stworzyli sobie gospodarze mogliśmy oglądać w 24. minucie. Wówczas po akcji lewą stroną i dośrodkowanie w pole karne ze szczupaka strzelał Marek Gołembowski i uderzył obok słupka.

My mogliśmy strzelić jeszcze bramkę do końca pierwszej połowy, ale tym razem strzały z daleka Chmieleckiego, Dereżyńskiego i Marcina Michałowskiego były niecelne, a główka Łożyńskiego został wyłapana przez bramkarza.

Pod koniec tej części gry z dystansu uderzył też zawodnik Unii Swarzędz, ale piłka minęła poprzeczkę Roberta Tomaszewskiego.

--------------------------------------------------

Początek drugiej połowy nie przyniósł porywających akcji. W 53. i 64. minucie Krzysztof Borysiak po akcji lewą stronę dośrodkował piłkę w pole karne. Pierw główką strzelał Radosław Kanik, ale bramkarz z trudem wybił piłkę na róg. Następnie Kot głową posłał futbolówkę obok bramki.

W 65. minucie Chmielecki wykonywał rzut rożny, a głową niecelnie uderzył Łożyński. Siedem minut później mielimy kolejną dobrą okazję. Błąd popełnił obrońca Swarzędza, który stracił piłkę podaną przez bramkarza. Przejął ją Dereżyński i wszedł w pole karne, ale wychodzący Dec zdołał obronić i mieliśmy kolejny korner.

W 73. minucie kapitan zawodników naszego klubu - Dereżyński silnie uderzył po ziemi zza szesnastu metrów. Uderzenie to bez problemów wybronił jednak bramkarz. W następnej akcji, którą przeprowadzili: Kot, Chmielecki i Dereżyński na strzał w krótki słupek wchodząc w pole karne zdecydował się Arkadiusz Mokrzycki, ale przeszedł on obok bramki. Dwie minuty później Kanik dograł wspomnianemu przed chwilą Mokrzyckiemu, a ten w także w polu karnym uderzył na krótki słupek, a Dec sparował ten strzał na rzut rożny. Na cztery minuty do końca regulaminowego czasu Łukasz Mokrzycki dośrodkował z wolnego, piłkę przejął Przemysław Kędziora, a Chmielecki posłał piłkę daleko od celu.

Upragniona i bardzo zasłużona chwila przyszła do naszego zespołu w 89. minucie. Kot wyszedł na czystą pozycję i będąc w polu karnym został sfaulowany przez Jakuba Dohnala, który ujrzał za to żółtą kartkę. Sędzia słusznie wskazał na jedenasty metr. Rzut karny strzałem po ziemi w lewy róg wykorzystał Chmielecki. Co prawda Dec wyczuł intencje strzelającego, ale mimo to w szeregach naszej Unii zapanowała ogromna radość i wygraliśmy 0:1.

-------------------------------------------------

Mimo, iż wygraliśmy skromnie, bo tylko 1:0 i to po bramce strzelonej w 89. minucie z rzutu karnego, zwycięstwo to bezapelacyjnie nam się należało, gdyż byliśmy zespołem, który przeważał przez cały mecz i stworzył sobie około siedem dobrych okazji przy jednej dobrej akcji gospodarzy. Brawo Unia!

Za tydzień zagramy ostatni mecz w tej rundzie. Na pewno nie zagra kapitan drużyny - Arkadiusz Dereżyński, który otrzymał czwartą żółtą kartkę i będzie pauzować.


 

Reklama

Wyszukiwarka