MLKS Unia Janikowo - strona oficjalna

Strona klubowa

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 1 gość

dzisiaj: 1847, wczoraj: 13058
ogółem: 28 956 753

statystyki szczegółowe

Logowanie

Aktualności

Zawodnikiem Unii zostałem przez przypadek

  • autor: redakcja, 2011-11-26 22:29

Krzysztof Borysiak do Unii przyszedł przed obecnym sezonem z UKS SMS Łódź. Od razu stał się podstawowym zawodnikiem drużyny trenera Artura Polehojko. Specjalnie dla naszego serwisu udzielił wywiadu, w którym opowiada o swoim transferze do naszego klubu, a także o rundzie jesiennej.

Aby przeczytać całość kliknij na „więcej”.

1.       Jak to się stało, że zostałeś zawodnikiem MLKS Unia Janikowo?
- Zawodnikiem Unii zostałem przez przypadek, ponieważ zgrupowanie w moim poprzednim klubie którym był SMS Łódź rozpoczynało się 7. Lipca, lecz ja z powodów osobistych na trening udałem się w sierpniu, po czym powiedziano mi, że nie ma dla mnie miejsca w składzie. I w ten sposób trafiłem na roczne wypożyczenie do Unii.

2.       Jak oceniasz poziom trzecioligowych rozgrywek?
- Poziom w trzeciej lidze kujawsko-pomorsko-wielkopolskiej uważam za wysoki, lecz podtrzymuje zdanie, że każdy z każdy z każdym może wygrać i mecz meczowi nie jest równy.

3.       Krótkie podsumowanie rundy jesiennej w wykonaniu Unii…
- Rundę jesienną, którą mamy już za sobą uważam za bardzo udaną. Patrząc w jaki sposób się przygotowywaliśmy i w tak krótkim czasie potrafiliśmy się zgrać ze sobą, co mam nadzieję było widać  w meczach.

4.       Który z przeciwników był Twoim zdaniem najsilniejszy i dlaczego?
- Moim zdaniem najsilniejszym zespołem jak na razie jest Lech Rypin i to z nim jak dobrze pamiętam mieliśmy sporo kłopotów i nie umieliśmy za bardzo sobie z nimi poradzić. Było widać na boisku ze są lepszą drużyną i dlatego wygrali z nami zasłużenie.

5.       Jesienią opuściłeś trzy mecze. W spotkaniach tych ani razu nie wygraliśmy. Żałujesz, że nie mogłeś w nich zagrać?
- Tak zgadza się. W trzech meczach nie wystąpiłem, lecz dwa razy było to spowodowane kontuzjami, a raz sprawami osobistymi. Oczywiście żałuję, że nie mogłem zagrać i pomóc kolegom, ale tak to już jest w życiu. Mam nadzieję, że nikt nie ma mi tego za złe.

6.       Na meczach w Janikowie byliście dopingowani przez kibiców. Co sądzisz o janikowskich sympatykach?
- Tak, byliśmy dopingowani za co wszystkim sympatykom Unii dziękuję. Spotkałem się również z pochwałami kibiców w moim kierunku, co było miłym zaskoczeniem i dlatego jeszcze raz im bardzo dziękuję.

7.       Od poniedziałku przebywacie na zasłużonych urlopach. Do treningów wrócicie w styczniu. Jakie masz cele na okres przygotowawczy?
- Zgodzę się z tym, że zasłużyliśmy na urlop, ponieważ każdy dawał z siebie na treningach jak i na meczach sto dziesięć procent i jest czas na odpoczynek i wyleczenie drobnych urazów. Celem jest utrzymanie formy i dążenie do bycia lepszym.

8.       Dziękuję za rozmowę.
- Dziękuję.

Rozmawiał:
Eryk Woźniak


 

Reklama

Wyszukiwarka