MLKS Unia Janikowo - strona oficjalna

Strona klubowa

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 1 gość

dzisiaj: 11531, wczoraj: 13014
ogółem: 28 992 190

statystyki szczegółowe

Logowanie

Aktualności

Victoria - Unia 0:1

  • autor: redakcja, 2012-05-01 21:49

Złoty gol "Lewego"

W bardzo ważnym spotkaniu Unia Janikowo pokonała na wyjeździe Victorię Koronowo 1:0. Złotą bramkę dla biało-niebieskich w 56. minucie zdobył Wojciech Lewandowski, który wykończył precyzyjne podanie Marcina Michałowskiego. Przez cały mecz janikowianie mieli optyczną przewagę, ale skomasowana obrona gospodarzy wprowadzała nerwowość w poczynaniach naszych piłkarzy, którzy razili nieskutecznością. Warto odnotować, że od 25. minuty Unici grali w przewadze jednego zawodnika, gdyż za dwie żółte kartki, a w konsekwencji czerwoną, boisko opuścił jeden z przeciwników. Przypomnijmy, że zdobywca jedynej bramki w dzisiejszym meczu w rundzie jesiennej reprezentował barwy Victorii.

VICTORIA KORONOWO - UNIA JANIKOWO 0:1 (0:0)

0:1 - 56' Wojciech Lewandowski

VICTORIA: Dąbrowski – Polkowski (84' Tomaszek), Ka|nie|cki [25'], Kłyza (75' Giełażyn), Langowski, Siekirka (80' Polkowski), Walczak, Okanga, Piasecki, Dec (60' Iwiński), Wasiak.

UNIA: Tomaszewski - Hadaś, Łożyński, Dreszler, Wawrzyniak - Lewandowski, Dereżyński, Mokrzycki, Michałowski - Kędziora (81' Łabuszyński), Kot (90+2' Wieczorek).

Rezerwowi, którzy nie zagrali: Piesik, Rybicki, Chomik, Biłoszewski.

SĘDZIOWIE: Jacek Jędrzejczak - główny (Kruszwica), Michał Chrzanowski (Pakość) i Szymon Lewandowski (Piechcin) - asystenci.

Szczegółowy opis spotkania w rozwinięciu.

W dzisiejszym meczu z gry wykluczony był kontuzjowany Krzysztof Borysiak. Pozostali zawodnicy byli do dyspozycji trenera Artura Polehojko.

Unia przez cały mecz miała optyczną przewagę. Gospodarze nie oddali żadnego celnego strzału na naszą bramkę. Z kolei janikowianie często razili nieskutecznością.

W pierwszych dwóch sytuacjach asystować przy bramkach Macieja Kota chciał Arkadiusz Dereżyński. Najpierw w 5.minucie po jego podaniu ten pierwszy wchodząc w pole karne strzelił obok krótkiego słupka mając przed sobą tylko bramkarza, a sześć minut później oddał niecelny strzał główką po rzucie rożnym. W 14.minucie zza pola karnego z pierwszej piłki uderzał Marcin Michałowski, ale piłka odbiła się od przeciwnika i wyszła na korner. Dwie minuty po tej akcji po wolnym egzekwowanym przez Łukasza Mokrzyckiego i zamieszaniu w szesnastce strzał Dereżyńskiego z około dwunastu metrów wybronił bramkarz. W 19.minucie Bartosz Dreszler wyprowadzając piłkę długim podaniem posłał ją do Michałowskiego, który wychodząc sam na sam mógł podawać do Przemysława Kędziory, ale sam zdecydował się na strzał wybroniony przez golkipera. W 21.minucie jeden z zawodników Victorii zatrzymał akcję Unii ręką i ujrzał za to żółtą kartkę. Z wolnego potężnym uderzeniem obok okienka bramki popisał się Krzysztof Łożyński. Trzy minuty później gospodarze chcieli zaskoczyć Roberta Tomaszewskiego technicznym strzałem zza pola karnego, ale piłka wylądowała na górnej siatce bramki. W 25.minucie wychodzącego z dobrą akcją Kota nieprzepisowo powstrzymał jeden z zawodników Koronowa za co ujrzał drugą, a w konsekwencji czerwoną kartkę i osłabił swój zespół. Po tym zdarzeniu piłkarze Piotra Fitaka zaczęli jeszcze bardziej bronić korzystnego remisu. W pewnych momentach przed szesnastką gospodarzy było aż dziesięciu graczy. Unia z kolei cały czas posiadała optyczną przewagę. W 34.minucie Kędziora podał Dereżyńskiemu, który z szesnastu metrów oddał zablokowany strzał. Chwilę potem Kot wycofał piłkę Mokrzyckiemu, a ten z ponad dwudziestu pięciu metrów posłał piłkę nad bramką. W 37.minucie ten sam zawodnik zza pola karnego strzałem, który otarł się o przeciwnika wywalczył rzut rożny. Z narożnika wrzucił Dereżyński, a Łożyński główką trafił w ręce bramkarza. Pięć minut przed końcem pierwszej połowy Mokrzycki prostopadłym podaniem uruchomił Wojciecha Lewandowskiego, który wyszedł sam na sam z bramkarzem i nieczysto uderzył, po czym piłka wyszła daleko nad i obok założonego celu. W 42.minucie janikowianie przeprowadzili piękną akcję, po której kapitan zgrał piłkę główką do Kędziory, a ten w polu karnym trafił za wysoko.

Unici także od drugiej połowy od razu zaatakowali i bardzo chcieli zdobyć zwycięską bramkę. W 49.minucie po wrzutce w pole karne strzał główką Łożyńskiego wybronił bramkarz, a z dobitką nie zdążył Michałowski. Dwie minuty później Tomasz Wawrzyniak podał Michałowskiemu, który z narożnika szesnastki uderzył nad bramką. W 54.minucie po zagraniu ręką Dereżyński z wolnego, z narożnika pola karnego uderzył pod poprzeczkę, ale interweniujący bramkarz przeniósł piłkę nad bramką i był rożny. Ten sam zawodnik dośrodkował z kornera, Łożyński główką przedłużył do Kota, którego strzał z siedmiu metrów wybronił golkiper. W 56.minucie było już 0:1! Mokrzycki dograł na lewą stronę do Michałowskiego, który wzdłuż bramki podał do Lewandowskiego. Ten ostatni celnym strzałem z bliskiej odległości zapewnił Unii bardzo ważne trzy punkty! Na pół godziny przed końcem meczu Michałowski wraz z Wawrzyniakiem przeprowadzili dobrą i składną akcję, po której ten ostatni zgrał w pole karne pierwszemu, który dograł Dereżyńskiemu, ale jego strzał wybronił bramkarz. W 64.minucie po zamieszaniu w szesnastce gospodarzy najpierw główkę Michałowskiego zablokowali obrońcy, a później strzał tą samą częścią ciała Kota wybronił golkiper. W 65.minucie pod polem karnym Unii doszło do sporego zamieszania, ale na szczęście strzał zza linii pola karnego był fatalny. W 71.minucie po rożnym Unii z dwudziestu metrów także kiepsko przymierzył Piotr Hadaś. Na piętnaście minut przed końcem Hadaś sfaulował zawodnika gospodarzy, ale fatalny strzał z wolnego przeszedł obok. Pięć minut potem zwycięstwo przypieczętować mógł Dereżyński. Kapitan Unii będąc sam na sam z bramkarzem położył go, ale jego lob z bliskiej odległości przeszedł nad poprzeczką. Minutę przed końcem regulaminowego czasu Piotr Łabuszyński głową zgrał Lewandowskiemu, ale jego strzał zza pola karnego na długi słupek po ziemi był niecelny.

Dzisiejszy mecz jest już za nami. Mimo wielkiej przewagi, Unia zdołała zdobyć tylko jedną bramkę, ale jest to złoty gol, który miejmy nadzieję przełamał złą passę. Po tej kolejce janikowianie wciąż są w strefie spadkowej zajmując dwunaste miejsce, ale zbliżyli się do GKS Dopiewo i Piasta Kobylin na jeden punkt.


 

Reklama

Wyszukiwarka