MLKS Unia Janikowo - strona oficjalna

Strona klubowa

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 1 gość

dzisiaj: 12556, wczoraj: 12585
ogółem: 28 954 404

statystyki szczegółowe

Logowanie

Aktualności

Unia – Polonia L. 0:1

  • autor: redakcja, 2012-05-05 20:09

Unia pogrążona w doliczonym czasie

Nie po naszej myśli ułożył się dzisiejszy mecz z Polonią Leszno. Goście zwyciężyli 0:1, a jedyną bramkę zdobyli w doliczonym czasie gry drugiej połowy. Na cztery kolejki przed końcem sezonu, z naszej ligi spada sześć zespołów, a biało-niebiescy zajmują dwunaste miejsce w tabeli.

UNIA JANIKOWO - POLONIA LESZNO 0:1 (0:0)

0:1 - 90+1' Łukasz Glapiak

UNIA: Tomaszewski - Hadaś, Łożyński, Dreszler, Wawrzyniak - Lewandowski (76' Rybicki), Dereżyński, Mokrzycki, Michałowski (62' Biłoszewski) - Kędziora, Kot.

Rezerwowi, którzy nie zagrali: Piesik, Chomik, Wieczorek, Łabuszyński.

POLONIA: Banaszak – Bugzel, Glapiak, Jakubowski, Jęsiek – Krawczyk, Olejniczak, Pavlucenko (57' Ceglarek), Siwy (73' Kowalski) – Urbaniak (65' Dorociak), Woźny.

Rezerwowi: Chudziak, Adamczak, Tomkowiak.

SĘDZIOWIE: Kozaczyk (główny),Knypiński i Kołodziej (asystenci) – Poznań.

Szczegółowy opis meczu w rozwinięciu.
Galeria zdjęć ze spotkania: 

http://fotografiauniajanikowo.futbolowo.pl/galeria,unia-janikowo-polonia-leszno,152522

W dzisiejszym spotkaniu z powodu kontuzji nie mógł zagrać Krzysztof Borysiak.

Mecz rozpoczęli goście. To właśnie oni oddali pierwsze trzy strzały. Było to kolejno w: 1., 7. i 19. minucie. Jako pierwszy po ziemi zza pola karnego daleko od bramki uderzył Łukasz Glapiak. Później strzał Artura Krawczyka z szesnastu metrów wybronił Robert Tomaszewski. Ostatnia z opisywanych teraz strzałów, to ten po dośrodkowaniu z prawej strony, który oddał nabiegający zawodnik z pięciu metrów z pierwszej piłki. Na nasze szczęście był on niecelny.

Unia starała się zagrozić bramce Polonii w 20. minucie, gdy po wolnym Arkadiusza Dereżyńskiego w polu karnym zbyt lekko nogę przyłożył Tomasz Wawrzyniak i grę wznawiał bramkarz. Dziewięć minut później kapitan naszej drużyny zagrał ręką i Krawczyk przymierzył z wolnego, ale piłka nie szła w światło bramki. W 32.minucie jeden z przyjezdnych oddał strzał z narożnika pola karnego po ziemi, ale dobrze spisał się nasz bramkarz. Na sześć minut przed końcem pierwszej połowy za faul na Piotrze Hadasiu żółtą kartkę ujrzał Krawczyk. W 44.minucie po stracie Wojciecha Lewandowskiego goście skontrowali, ale Tomaszewski popisał się skuteczną interwencją w sytuacji sam na sam, a piłkę na aut wybił Krzysztof Łożyński. W doliczonym czasie gry za faul w środkowej strefie boiska kartkę dostał Hadaś.

W drugiej połowie przez długi czas żadna z drużyn nie potrafiła stworzyć sobie dogodnej okazji strzeleckiej. Dopiero po kilkunastu minutach groźny strzał z dalekiej odległości oddali goście, ale na nasze szczęście piłka przeszła tuż obok okienka bramki Tomaszewskiego. W naszych szeregach akcji ofensywne ożywiły się dopiero po wejściu rezerwowych. Najpierw niespodziewany strzał Mateusza Biłoszewskiego z osiemnastu metrów wybronił Krzysztof Banaszak, a później ten sam zawodnik chybił w stuprocentowej sytuacji! Maciej Kot wyłuskał piłkę i wychodząc na czystą pozycję podał do lepiej ustawionego Biłoszewskiego, który z siedmiu metrów mając przed sobą tylko bramkę i zdezorientowanego bramkarza nie trafił w piłkę czysto. Banaszaka mógł też pokonać Paweł Rybicki, ale jego główka po wrzutce Kota, który otrzymał piłkę po przerzucie Łukasza Mokrzyckiego bramkarz przerzucił nad poprzeczką. Po upływie dziewięćdziesięciu minut goście przeprowadzili kontratak po prawej stronie boiska. Piłkę podaną w pole karne do siatki z najbliższej odległości posłał Glapiak, który ustalił wynik spotkania na 0:1.

Do końca sezonu zostały już tylko cztery spotkania. W najbliższą sobotę Unia pojedzie do Pakości na mecz z Notecianką, z którą przyjdzie nam walczyć o życie.


 

Reklama

Wyszukiwarka