MLKS Unia Janikowo - strona oficjalna

Strona klubowa

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 1 gość

dzisiaj: 7923, wczoraj: 12794
ogółem: 28 925 184

statystyki szczegółowe

Logowanie

Aktualności

„Wierzę w to, że się utrzymamy ”

  • autor: redakcja, 2010-02-23 21:03
Marcin Dettlaff do Unii przyszedł przed obecnym sezonem z Wisły Płock. Jesienią był wyróżniającym się zawodnikiem w barwach naszej drużyny. Specjalnie dla naszego serwisu udzielił wywiadu, w którym opowiada o przeszłości związanej z testami w Janikowie, a także o zbliżającej się rundzie wiosennej. Zapraszamy do przeczytania rozmowy. Aby to zrobić kliknij na „więcej”.
Do Unii przyszedłeś przed obecnym sezonem. Jednak już wcześniej byłeś przymierzany do gry w Janikowie. W listopadzie 2006 roku rozegrałeś nawet sparing. Wówczas trenerem Unii był Maciej Bartoszek. Dlaczego wtedy nie zostałeś piłkarzem naszego klubu?
- Trener Bartoszek zadzwonił do mnie z propozycją gry w Unii. Jednak wtedy byłem zawodnikiem ŁKS-u Łódź grającego wówczas w ekstraklasie i nie chciałem zmieniać otoczenie nie próbując swoich sił w tamtej drużynie.

Jaki mecz w dotychczasowej swojej karierze wspominasz najlepiej?
- Ciężko wymienić jeden konkretny. Miło wspominam kilka, ale ten najlepszy jest z pewnością przede mną.

Na jakiej pozycji na boisku czujesz się najpewniej?
- Jako środkowy lub lewy pomocnik.

Co jest Twoją mocną, a także słabą stroną na boisku?
- Gra w powietrzu nie jest moją najmocniejszą stroną. Lubię za to pojedynki jeden na jednego.

Wracając do jesieni… Jakie były główne powody niskiej pozycji w tabeli?
- Zespół budowany był w pośpiechu. Zawodnicy dochodzili w trakcie sezonu. Nie przepracowaliśmy ze sobą okresu przygotowawczego, do tego kadra zespołu była wąska o przy każdej kontuzji czy kartkach mieliśmy duży problem. Jednak mimo wszystko tych punktów mogło być więcej.

Do rudny wiosennej przygotowujecie się pod okiem nowego trenera. Czy zmiana szkoleniowca pozytywnie wpłynęła na zespół?
- Każdy startuje od zera i chce udowodnić trenerowi, że zasługuje na grę, co może nam tylko wyjść na dobre. Szkoda jedynie, że brakuje nam paru zawodników aby tą rywalizacje jeszcze zwiększyć.

Przez ostatnie tygodni w klubie było spore zamieszanie. Na szczęście sytuacja wyjaśniła się pomyślnie. Czy to oznacza, że teraz może być już tylko lepiej…?
- Myślę, że tak. Dobrze, że nie spełnił się czarny scenariusz i będziemy mieli szansę o to, żeby wyjść na prostą.

Liga została przełożona o tydzień. Będzie więc trochę czasy więcej czasu do ostatecznego przygotowania się do ciężkiej bitwy o utrzymanie. Wszyscy wierzą, że osiągniemy ten cel…
- Czeka nas ciężkie zadana jednak jestem optymistą i wierzę w to, że się utrzymamy.

Na jednym z treningów doznałeś urazu kostki. Czy kontuzja ta została wyleczona już całkowicie?
- Po kontuzji nie ma już śladu.

Dziękuję za rozmowę.
- Dziękuję.

Rozmawiał:
Eryk Woźniak

 

Reklama

Wyszukiwarka