MLKS Unia Janikowo - strona oficjalna

Strona klubowa

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 1 gość

dzisiaj: 1818, wczoraj: 13058
ogółem: 28 956 724

statystyki szczegółowe

Logowanie

Aktualności

Sparing: Zawisza - Unia 4:1

  • autor: redakcja, 2011-02-02 17:10

Porażka w pierwszym sparingu

W pierwszym sparingu podczas zimowych przygotowań do rundy wiosennej piłkarze Unii Janikowo ulegli drugoligowemu Zawiszy Bydgoszcz 1:4 (0:3). W meczu tym testowanych było ośmiu zawodników. Honorową bramkę dla Unii zdobył jeden z nich - Michał Góralski, który do zespołu dołączył dzisiaj.

ZAWISZA BYDGOSZCZ - UNIA JANIKOWO 4:1 (3:0)

1:0 - 10' Patryk Klofik
2:0 - 18' Szymon Maziarz
3:0 - 21' Szymon Maziarz
4:0 - 61' Paweł Tabaczyński
4:1 - 69' Michał Góralski

ZAWISZA: Skowroński - R. Kanik, Jankowski, Ettinger, D. Cuper - Juszkiewicz, Piętka (30' Thiakane), Klofik (30' Bojas), Andriejewicz (30' Kot), Maziarz (70' Stachewicz) - Imeh (30' Tabaczyński).

UNIA: Piesik (46' zawodnik testowany IV) - zawodnik testowany I (46' Wawrzyniak), Nowacki (46' zawodnik testowany V), Dworacki (46' Góralski), zawodnik testowany II (46' Sirko) - Dereżyński (46' zawodnik testowany VII), zawodnik testowany III (65' Nowacki) - Zaleski (46' Gabrych), Hulisz (46' Lisiecki), Jagielski (46' zawodnik testowany VIII) - Wieczorek (46' Klimek).

Jeden z zawodników testowanych:
- Michał Góralski (12.03.82, 187/78, Mieszko Gniezno; zagrał jako środkowy obrońca; może grać też na lewej obronie lub jako defensywny pomocnik).

Szczegółowy opis spotkania w "więcej".

Już w ciągu pierwszych pięciu minut prowadzenie objąć mogła Unia. Po akcji Filipa Jagielskiego gracz Zawiszy mógł pokonać własnego bramkarza, który w ostatniej chwili zdążył sparować piłkę na słupek. W odpowiedzi groźną akcję gospodarzy powstrzymał Marcin Piesik. W 10' Zawisza zdobył pierwszego gola. Po akcji z lewej strony boiska Patryk Klofik wyszedł sam na sam z bramkarzem i skutecznym lobem przerzucił piłkę, która zmierzała do siatki. Od tego momentu gra należała do bydgoszczan. W 19' było już 2:0. Tym razem akcję prawą stroną zapoczątkował Beniamin Imeh dogrywając w pole karne do Szymona Maziarza. Zawodnik Zawiszy z bliskiej odległości podwyższył prowadzenie swojej drużyny. Dwie minuty później byliśmy świadkami trzeciego gola. Drugoligowcy podążali lewą stroną boiska, którą przeprowadzili ładną i składną akcję. Będący w polu karnym Maziarz strzałem w samo okienko w długi róg pokonał bezradnego Piesika. Od tego momentu Unia nie popełniała już prostych błędów w defensywie i starała się zdobyć kontaktowego gola. Bliski tego był zawodnik testowany III, ale jego strzał po ziemi był nieznacznie niecelny. 

Druga połowa wyglądała zupełnie inaczej. Unia zaczęła grać bardziej ofensywnie czego efektem było więcej sytuacji strzeleckich. Wszystko za sprawą akcji zawodnika testowanego VII i Pawła Klimka, który w jeden z akcji trafił w słupek. Mimo niezłej gry Unii swoje akcji miał też Zawisza. W 61' bydgoszczanie przeprowadzili składną akcję. Zawodnik z Bydgoszczy wyszedł sam na sam z bramkarzem naszej drużyny i podał do lepiej ustawionego Pawła Tabaczyńskiego, który praktycznie uderzył do pustej bramki i mieliśmy 4:0. Później kilkakrotnie testowany bramkarz popisał się pięknymi interwencjami ratującymi Unię od wyższej porażki. W 69' Adam Lisiecki dośrodkował z rzutu wolnego, piłkę próbował przejąć Klimek, błąd popełnił golkiper gospodarzy, a z bardzo ostrego kąta strzał głową oddał Michał Góralski. Mateusz Skowroński złapał futbolówkę, ale ta znalazła się poza linią bramkową i tak właśnie padł honorowy gol dla Unii. Potem janikowianie mogli zdobyć kolejne bramki. Po akcji Mariusza Gabrycha z piłką minął się zawodnik testowany VIII, a w ostatniej minucie strzał po rykoszecie Lisieckiego z rzutu wolnego z siedemnastu metrów wybronił bramkarz. 

Był to pierwszy sparing Unii praktycznie w odmienionym składzie. Widać było brak zgrania, ale w drużynie jest obecnie ośmiu testowanych zawodników i większość z nich w Janikowie jest dopiero od wczoraj. Mimo tego widać było pozytywne aspekty tego meczu. Na ten moment przed naszą kadrą jeszcze trochę pracy, ale po dzisiejszym meczu można powiedzieć, że wszystko idzie w pozytywnym kierunku


 

Reklama

Wyszukiwarka