MLKS Unia Janikowo - strona oficjalna

Strona klubowa

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 1 gość

dzisiaj: 11347, wczoraj: 13014
ogółem: 28 992 006

statystyki szczegółowe

Logowanie

Aktualności

Sparing: Unia - Luboński FC 2:2

  • autor: redaktor25, 2011-02-11 23:45

Z Luboniem ponownie na remis

Wynikiem 2:2 zakończył się trzeci tegoroczny sparing piłkarzy Unii Janikowo. Do przerwy Luboński FC prowadził 0:1 po golu w 31'. Dziesięć minut po przerwie do remisu doprowadził Arkadiusz Mokrzycki, którzy jest bliski zostania zawodnikiem naszego klubu. W 76' janikowianie objęli prowadzenie po trafieniu Sebastiana Hulisza. Gdy wydawało się, że Unia wygra ten mecz, po prostym błędzie w defensywie na siedem minut przed końcowym gwizdkiem gracze z Lubonia ustalili wynik na 2:2.

UNIA JANIKOWO - LUBOŃSKI FC LUBOŃ 2:2 (0:1)

0:1 - 31' Luboński FC
1:1 - 55' Arkadiusz Mokrzycki
2:1 - 76' Sebastian Hulisz

2:2 - 83' Luboński FC

UNIA: Piesik (46' Bihun) - Lisiecki, Nowacki (46' Dworacki), Góralski (67' Nowacki), Sirko - Hulisz (46' Kaniewski), Chmielecki (72' Hulisz) - Zaleski (46' Gabrych), Wiśniewski (46' Dereżyński), Wieczorek (46' Mokrzycki) - Klimek (72' Wiśniewski).

Trener Tomasz Mazurkiewicz miał do dyspozycji siedemnastu zawodników. Nie mógł skorzystać z kontuzjowanych: Tomasza Wawrzyniaka i Filipa Jagielskiego. Na lekki uraz narzeka też testowany Mateusz Świergiel.

W porównaniu do poprzedniego sparingu zabrakło testowanych dotąd zawodników, którzy oznaczeni byli symbolami: II (lewy obrońca) i IV (bramkarz). W ich miejsce po raz pierwszy trener mógł przyjrzeć się grze Marka Bihuna i Arkadiusza Mokrzyckiego. Łącznie wystąpiło dzisiaj sześciu kandydatów do gry w Unii:

- Marek Bihun (bramkarz, 4.12.1888, 190/82, Mieszko Gniezno)
- Michał Góralski (obrońca/pomocnik, 12.03.1982, 187/78, Mieszko Gniezno)
- Arkadiusz Kaniewski (obrońca/pomocnik, 20.06.1986, 181/82, Zjednoczeni Szarlej)
- Michał Chmielecki (pomocnik, 14.01.1984, 172/65, Unia Swarzędz)
- Adam Wiśniewski (pomocnik, 29.11.1986, 175/70, Unia Solec Kujawski)
- Arkadiusz Mokrzycki (pomocnik/napastnik, 05.09.1988, 174/72, Mieszko Gniezno)

Opis spotkana w rozwinięciu...

Pierwsza połowa nie należała to zbyt ciekawych widowisk. Z pewnością płynność akcji piłkarzom obydwóch drużyn utrudniał padający deszcze ze śniegiem i silnie wiejący wiatr. W tej części gra toczyła się głównie w środku pola. Sytuacji podbramkowych było bardzo mało. Pierwsi zagrozili piłkarze z Lubonia, ale Marcin Piesik nie musiał się wysilać przy interwencjach. Unia odpowiedziała strzałem w boczną siatkę, który oddał Paweł Klimek. W 31' Luboński FC wyszedł z kontratakiem. Jeden z jego zawodników otrzymał piłkę po prawej stronie boiska i wyszedł sam na sam z bramkarzem, gdyż janikowianie nie potrafili złapać go na spalonym. Mając przed sobą tylko Piesika podał wzdłuż bramki do lepiej ustawionego kolegi. Ten jednak minął się z piłką i wydawało się, że będzie po akcji. Tymczasem gracz przerzucił futbolówkę na lewą stronę, gdzie jeden z piłkarzy będąc w polu karnym oddał silny strzał, a piłka odbita od poprzeczki wpadła do siatki. W 41' Tomasz Nowacki za faul w narożniku boiska został ukarany żółtą kartką. Po doliczonej minucie arbiter zakończył nudną pierwszą część meczu.

Druga połowa była o wiele lepsza w naszym wykonaniu. Już dziesięć minut po wznowieniu gry mieliśmy remis. Maciej Sirko wyrzucił piłkę z lewej strony z autu, Klimek główką przedłużył, a Arkadiusz Mokrzycki także używając główki skierował piłkę do siatki. Od tego momentu przewaga Unii była już bardziej widoczna. Mimo tego dwukrotnie do interwencji zmuszany był Marek Bihun, który nie popełnił błędu. Następnie wspaniałą akcję przeprowadzili janikowianie. Klimek dograł do Michała Chmieleckiego, który mając przed sobą tylko bramkarza chybił strzelając z powietrza z pierwszej piłki. W 76' było 2:1 dla biało-niebieskich. Adam Lisiecki obsłużył Sebastiana Hulisza idealnym prostopadłym podaniem. Wychowanek Noteci Inowrocław w sytuacji sam na sam z bramkarzem płaskim strzałem zdobył gola. Po chwili nasi zawodnicy kontrolowali przebieg gry i bardzo długo utrzymywali się przy piłce. Niestety jeden z zawodników zbyt lekko próbował podać do partnera z drużyny, a napastnik Lubońskiego FC przejął piłkę i pobiegł w kierunku bramki. Ostatecznie strzelając po ziemi między nogami bezradnego bramkarza zmusił go do kapitulacji. Unia mogła przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść, ale zabrakło czasu i podopieczni trenera Tomasza Mazurkiewicza czuli lekki niedosyt, gdyż sparingowe zwycięstwo z pewnością podniosło by morale drużyny, która prezentuje się coraz lepiej.

Jako ciekawostkę można podać fakt, że były piłkarz Unii - Radosław Hołubiec jest obecnie trenerem bramkarzy z lubońskim klubie.


 

Reklama

Wyszukiwarka