MLKS Unia Janikowo - strona oficjalna

Strona klubowa

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 1 gość

dzisiaj: 2811, wczoraj: 12002
ogółem: 28 932 074

statystyki szczegółowe

Logowanie

Aktualności

Sparing: Unia - Victoria 2:2

  • autor: redakcja, 2011-03-05 17:41

Remis na lodowisku

Po sparingu rozgrywanym na boisku bocznym na Stadionie Miejskim w Janikowie miejscowa Unia zremisowała z Victorią Września 2:2 (1:1). Mecz odbywał się w trudnych warunkach, gdyż murawa była śliska. Jako pierwsi prowadzenie objęli nasi zawodnicy po bramce testowanego Oskara Kamińskiego. Biało-niebiescy praktycznie przez całe spotkanie przeważali, ale niespodziewanie stracili dwa gole. Na dziesięć minut do końca remis uratował niezawodny Paweł Klimek. Niestety podopieczni trenera Tomasza Mazurkiewicza po raz kolejny razili nieskutecznością.

UNIA JANIKOWO - VICTORIA WRZEŚNIA 2:2 (1:1)

1:0 - 13' Oskar Kamiński
1:1 - 25' Damian Ludwiczak
1:2 - 66' Maciej Lisiecki
2:2 - 80' Paweł Klimek

UNIA: Bihun (46' Piesik) - Kamiński (68' Wawrzyniak), Nowacki (70' Dereżyński), Góralski, Wawrzyniak (46' Sirko) - Dereżyński (46' Dworacki), Chmielecki (63' Klimek) - Lisiecki (68' Gabrych), Wiśniewski, Kanik (63' Jagielski) - Gabrych (46' Wieczorek).

W galerii zdjęć umieszczone zostały zdjęcia z dzisiejszego sparingu.

Trener nie mógł skorzystać z trzech zawodników: Sebastiana Hulisza, Marcina Zaleskiego i testowanego Arkadiusza Mokrzyckiego. Wszyscy ci piłkarze są kontuzjowani.

Po raz pierwszy w barwach Unii zagrał Oskar Kamiński. Urodził się on 16. marca 1989 roku. Ma 175 centymetrów wzrostu i waży 70 kilogramów. Dzisiaj grał jako boczny obrońca, choć równie dobrze radzi sobie jako skrzydłowy. Ostatnio był zawodnikiem Tura Turek. Wcześniej grał w Czarnych Żagań, Arce Nowa Sól i Mieszku Gniezno. Od dzisiaj jest testowany w naszym klubie.

Od początku meczu przewaga należała do Unii. W 13. minucie meczu Oskar Kamiński przebiegł z piłką po prawej stronie boiska sporą odległość, po czym zdecydował się na techniczny strzał z osiemnastu metrów. Piłka wpadła w samo okienko bramki Victorii Września i wygrywaliśmy 1:0. Goście odpowiedzieli uderzeniem zza pola karnego, ale nie zagroził on naszej bramce. Kilka doskonałych okazji zmarnował Mariusz Gabrych. W 25. minucie spotkania niespodziewanie mieliśmy remis. Goście zagrali prostopadłą piłkę między naszych środkowych obrońców, ostatni z nich - Michał Góralski pozostał i nie było spalonego, a Damian Ludwiczak minął Marka Bihuna i umieścił piłkę w pustej siatce. Za chwilę moglibyśmy być świadkami kolejnego gola dla Unii. Bardzo silnie z dwudziestu metrów uderzył Radosław Kanik, a piłką odbitą od bramkarza źle zagospodarował Adam Lisiecki, który zamiast strzelać próbował dośrodkować.

W drugiej połowie także więcej z gry miała Unia. Swoje sytuacje miał Lisiecki i Adam Wiśniewski, który minimalnie niecelnie uderzył po ziemi z dwudziestu pięciu metrów. W 66. minucie goście pierwszy raz w drugiej odsłonie zagrozili naszej bramce. Maciej Sirko na wysokości czterdziestego metra przy linii autowej z lewej strony sfaulował Macieja Lisieckiego. Piłkę dośrodkowaną z rzutu wolnego na długi słupek główką zgrał jeden gracz z wielkopolskiej drużyny, a wspomniany wcześniej poszkodowany - Lisiecki bez problemów posłał piłkę do pustej bramki. Później bardzo aktywny był Filip Jagielski, który oddał niecelny strzał po ziemi. Na dziesięć minut do końca meczu to właśnie Jagielski wrzucił z lewej strony w pole karne, gdzie stał Paweł Klimek i uderzeniem głową wyrównał wynik na 2:2. W 84. minucie za dyskusje karę minutową dostał jeden z gości. W ostatniej akcji zwycięstwo Unii zapewnić mógł Jagielski, ale mając przed sobą tylko bramkarza trafił prosto w niego.


 

Reklama

Wyszukiwarka