MLKS Unia Janikowo - strona oficjalna

Strona klubowa

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 1 gość

dzisiaj: 5701, wczoraj: 12585
ogółem: 28 947 549

statystyki szczegółowe

Logowanie

Aktualności

Zagoszczę tutaj na dłużej

  • autor: redakcja, 2011-04-14 20:47

Adam Wiśniewski do naszego klubu został wypożyczony z Unii Solec Kujawski. Jak sam powiedział, możliwe, że zagości tutaj na dłużej. W Janikowie miał grać już w poprzednim sezonie. Wiosną w czterech spotkaniach zdobył jedną bramkę i był wyróżniającym się zawodnikiem. Zapraszamy do przeczytania rozmowy z piłkarzem, który powoli staje się ulubieńcem janikowskich kibiców.

Aby przeczytać kliknij na "więcej".

Jesteś wychowankiem Zawiszy Bydgoszcz. W sezonie 2007/2008 byłeś jednym z piłkarzy, którzy awansowali z tym klubem do drugiej ligi zachodniej. Jak wspominasz tamte czasy?
- Czasy, kiedy wraz z Zawiszą awansowaliśmy do drugiej ligi wspominam bardzo dobrze. Atmosfera w drużynie była znakomita, gorzej natomiast było z relacją miedzy mną, a trenerem. Tego nie będę komentował, bo bez sensu do tego wracać.

W Zawiszy jednak nie zostałeś. Trafiłeś do Unii Solec Kujawski i w dwa sezony awansowałeś z nią do trzeciej ligi kujawsko-pomorsko-wielkopolskiej...
- Do Unii Solec Kujawski zostałem wypożyczony, ale wyszło tak, że po roku zostałem ich zawodnikiem. Myśl awansu była juz w pierwszym sezonie, ale kilka głupio straconych punktów nam to uniemożliwiło i zakończyliśmy sezon na trzecim miejscu. W następnym sezonie liczył się tylko awans. Sezon skończyliśmy na pierwszym miejscu i zasłużenie awansowaliśmy do trzeciej ligi.

Grając w Solcu Kujawskim byłeś testowany przez Unię Janikowo, którą wówczas prowadził Zbigniew Kieżun. Dlaczego wtedy nie zostałeś w Janikowie?
- Testowany to może trochę za dużo powiedziane, ale OK (śmiech). Byłem na treningach w Janikowie tydzień czasu. Poszedłem porozmawiać z trenerem, czy widzi mnie w drużynie, na co odparł: "na twojej pozycji gra młodzieżowiec i będzie on w pierwszej jedenastce". Po takich słowach po prostu podziękowałem, spakowałem się i wróciłem do domu.

Wróćmy jeszcze do rundy jesiennej obecnego sezonu. 6. listopada 2010 roku w Solcu Kujawskim doszło do bardzo emocjonującego meczu. Jednym z bohaterów został... Adam Wiśniewski, który strzelił dwie bramki. Jak wspominasz tamto spotkanie?
- Pamiętam, że było one rozgrywane w bardzo ciężkich warunkach. Janikowo prowadziło 3:1, a jakim wynikiem skończył sie ten mecz wszyscy wiemy. Na te zwycięstwo zasłużyła cała drużyna, ja strzeliłem tylko dwie bramki (śmiech). Jeśli Unia, ta z Janikowa zagrałaby konsekwentnie do ostatnich minut to myślę, że miałaby teraz trzy oczka więcej.

Teraz jesteś już zawodnikiem Unii tej z Janikowa. Dlaczego postanowiłeś opuścić Solec Kujawski i przenieść się do biało-niebieskich?
- Ciężkie pytanie (śmiech). Po prostu nie dogadałem się.

Na jak długo podpisałeś kontrakt z naszym klubem?
-  W Janikowie jestem na półrocznym wypożyczeniu, ale jeśli wszystko pójdzie w dobra stronę to myślę, że zagoszczę tutaj na dłużej.

Pierwszy wiosenny mecz z Chemikiem wypadł bardzo obiecująco. Jest jednak spory niedosyt. Trzy pukty były tak blisko...
- Czy obiecująco to nie wiem, bo można powiedzieć, że straciliśmy dwa punkty. Zabrakło koncentracji, bo grając w przewadze, wygrywając 2:1, nie powinno dojść do takiej sytuacji i to jeszcze w dziewięćdziesiątej minucie.

Z remisu w Świeciu byliśmy już bardziej zadowoleni. Jak oceniasz mecz z Wdą?
- Bardziej może, dlatego ze zagraliśmy dobre spotkanie, ale tak jak w meczu z Chemikiem mogliśmy zdobyć komplet punktów. Mecz ten na pewno kosztował nas wiele sił, bo szybko straciliśmy bramkę i musieliśmy gonić wynik. Mieliśmy sytuacje na podwyższenie wyniku, ale w końcówce to gospodarze mieli znakomitą sytuację. Mecz skończył się podziałem punktów i to chyba Wda powinna cieszyć się z tego powodu.

Pierwsze zwycięstwo w tej rundzie nie przyszło nam łatwo. Mieliśmy jednak przewagę i zasłużenie zdobyliśmy trzy punkty. Co myślisz o grze Górnika Konin?
- Konin to bardzo młody zespół i myślę, że brakuje w nim kogoś doświadczonego, kogoś kto poukładałby całą grę. Wygraliśmy 1:0, ale wynik powinien być znacznie większy.  Najważniejsze są jednak trzy punkty.

A teraz podsumuj ostatni mecz, w którym przegraliśmy z Piastem Kobylin.
- Chyba nie moja rola żebym omawiał te spotkanie (śmiech). "Moim zdaniem" mecz, w którym byliśmy zespołem lepszym, lepiej grającym piłką, który stworzył sobie więcej sytuacji, ale taka jest piłka, że nie zawsze wygrywa się ładną grą. Teraz skupiamy się na meczu z Włocławkiem i priorytetem są oczywiście trzy punkty.

W Kobylinie grałeś jako napastnik. Twoja optymalna pozycja to środek pomocy. Jak czułeś się w nowej roli?
-  Myślę, że nie było źle, ale wole jednak być za napastnikiem i szukać gry w środku pola.

Przed nami ciężki mecz z Włocłavią Włocławek...
- Tak jak wcześniej powiedziałem, dla nas liczy się tylko komplet punktów.

Unia Janikowo jest Twoim trzecim klubem. Z Zawiszą i Solcem Kujawskim świętowałeś awanse. Jesteś więc od tego specjalistą. Jak oceniasz szanse awansu w nowym sezonie?
- Jeśli zespół wzmocni się kilkoma zawodnikami to myślę, że jest ogromna szansa. Wiadomo też, że w raz z tym idzie wiele poza sportowych spraw. Jak klub będzie w stanie wszystko zorganizować i zapewnić to jestem dobrej myśli.

Dziękuję za rozmowę.
- Dziękuję również :).

Rozmawiał:
Eryk Woźniak


 

Reklama

Wyszukiwarka