MLKS Unia Janikowo - strona oficjalna

Strona klubowa

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 1 gość

dzisiaj: 12849, wczoraj: 12585
ogółem: 28 954 697

statystyki szczegółowe

Logowanie

Aktualności

Notecianka - Unia 2:1

  • autor: redakcja, 2011-05-03 22:15

Na zdjęciu: zawodnicy Unii przyglądają się jak Michał Szot zdobywa pierwszą bramkę dla Notecianki. Zapraszamy też do obejrzenia pozostałych zdjęć. Warto dodać, że w Pakości nasz zespół dopingowany był przez sporą grupę kibiców. Brawa dla nich!

Niedźwiedź zeżarł Unię...


Kolejnej porażki doznali piłkarze trenera Tomasza Mazurkiewicza. W meczu o życie, który odbył się w Pakości miejscowa Notecianka pokonała Unię 2:1. Do przerwy utrzymywał się wynik bezbramkowy, ale to nasi zawodnicy mieli więcej z gry. Janikowianie zmarnowali kilka dogodnych okazji do strzelenia gola. Druga połowa zaczęła się tak samo jak jesienią w Janikowie. W 50. minucie nieporadność naszych obrońców po rzucie rożnym wykorzystał Michał Szot. Na 2:0 na jedenaście minut przed upływem regulaminowego czasu gry piękną przewrotką po dośrodkowaniu z kornera popisał się Kamil Niedźwiedź. Honorowego gola dla Unii zdobył Paweł Klimek w 84. minucie, który najlepiej odnalazł się w zamieszaniu podbramkowym po rzucie rożnym. Mimo, iż arbiter przedłużył mecz o dziesięć minut ze względu na poważną kontuzję Arkadiusza Mokrzyckiego naszym zawodnikom zabrakło czasu na wyrównanie. Po tym meczu Unia jest w jeszcze gorszej sytuacji. W następnej kolejce bardzo ważne dla naszego klubu będą takie spotkania jak: Chemik Bydgoszcz - Włocłavia Włocławek, Unia Solec Kujawski - Unia Swarzędz, Mieszko Gniezno - Notecianka Pakość. Przypomnijmy, że my będziemy podejmować wicelidera z Rypina i musimy zrobić wszystko, aby zdobyć trzy punkty, których brak zabiera nam oddech.

NOTECINKA PAKOŚĆ - UNIA JANIKOWO 2:1

1:0 - 50' Michał Szot
2:0 - 79' Kamil Niedźwiedź
2:1 - 84' Paweł Klimek

NOTECIANKA: Ciesielski - Gac, Delekta, Jastrzębski, Bednarek - Fortuna, D. Jastrzębski (80' Kurowski), Słupski (89' G. Woźniak), Szot (73' Kala) - Babiarz, E. Woźniak (75' Niedźwiedź).

Rezerwowi: Krajewski, Gutowski, Rościszewski.

UNIA: Piesik - Kamiński, Lisiecki, Dworacki, Kanik - Dereżyński, Chmielecki - Gabrych (82' Wieczorek), Hulisz (82' Wawrzyniak), Mokrzycki (60' Jagielski) - Klimek.

Rezerwowi, którzy nie zagrali: Bihun, Sirko, Zaleski.

OPIS SPOTKANIA W ROZWINIĘCIU.

Pierwsza połowa spotkania przebiegała pod dyktando Unii. Nasi zawodnicy zagrażali bramce Marcina Ciesielskiego dość często. Jednak nie potrafili go pokonać. Na strzał zza pola karnego zdecydował się Mariusz Gabrych, ale jego uderzenie wybronił bramkarz. Po tej interwencji mieliśmy rzut rożny. Po dośrodkowaniu główkę Arkadiusza Mokrzyckiego fenomenalnie obronił popularny "Boczek" i mieliśmy kolejny korner. Po rogu główkował też Marcin Dworacki, ale zrobił to niecelnie. Następnie szarżującego na bramkę gospodarzy Pawła Klimka powstrzymał tuż przed narożnikiem pola karnego Bartłomiej Delekta za co ujrzał żółtą kartkę. Rzut wolny egzekwowany przez Michała Chmieleckiego wybronił Ciesielski. Dobrą okazję zmarnował tez Klimek, który gdy wchodził w szesnastkę otrzymał piłkę od Sebastiana Hulisza i strzelał zbyt lekko, a niepewnie interweniujący Ciesielski sparował futbolówkę na rożny. Natomiast jeżeli chodzi o sytuacje Notecianki w tej części meczu to, także było ich kilka, ale były one mniej klarowne niż te nasze. Po jednym ze strzałów piłkę z prawie linii bramkowej wybił Dworacki. Paradą popisał się także Marcin Piesik. Futbolówkę w niebezpiecznej odległości od naszej bramki stracił Hulisz, a wychodzący na czystą pozycję zawodnik Pakości uderzył z około dwudziestu metrów i górą był bramkarz Unii.

Już w piątej minucie drugiej połowy doszło do straty bramki przez Unię. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłka spadła na piąty metr i nikt nie potrafił jej wybić. Najlepiej w tej sytuacji znalazł się Michał Szot, który z najbliższej odległości zdobył prowadzenie dla swojego zespołu - 1:0. Chwilę później ten sam zawodnik, mógł zdobyć drugiego gola. Szot wyszedł sam na sam z Piesikiem i strzałem w długi róg trafił w słupek! Sytuację wyjaśnił Dworacki wybijając przed siebie. W 53. minucie w starciu z Dariuszem Słupskim na naszej połowie ucierpiał Mokrzycki. W tym momencie na stadionie zapanowała cisza. Okazało się, że lewoskrzydłowy Unii nie mógł już dokończyć meczu i w ciężkim stanie musiał opuścić boisko transportowany przez karetkę. Co ciekawe, w trzeciej lidze w Pakości nie było osób, aby wybiec na boisko z noszami! Przerwa w grze trwała około dziesięciu minut. Ostatecznie Mokrzyckiego zastąpił Filip Jagielski. Unia chciała za wszelką cenę wyrównać. Niestety strzały naszych zawodników były najczęściej blokowane. Janikowo pogrążyć mógł Erwin Woźniak. Wychowanek Unii wychodził sam na sam z Piesikiem i niespodziewanie uderzał główką, co spokojnie złapał nasz bramkarz. To mogło się zemścić, ale arbiter nie zauważył faulu w polu karnym na Huliszu. W 79. minucie po dośrodkowaniu z rożnego Kamil Niedźwiedź przewrotką pokonał Piesika i było 2:0. Potem znowu broniący się zawodnicy z Pakości nie pozwolili sobie na zagrożenie ze strony Unii. W 84. minucie dośrodkowanie Chmieleckiego z rzutu rożnego, a następnie zamieszanie w polu karnym sprawiło, że strzałem pod poprzeczkę z pięciu metrów Klimek zdobył kontaktowego gola. W końcówce aktywny był jeszcze Bartosz Wieczorek, ale jego trzy strzały nie znalazły drogi do bramki...

W szeregach Unii na dzisiejszym meczu zabrakło trzech kontuzjowanych podstawowych zawodników: Michała Góralskiego, Tomasza Nowackiego i Adama Wiśniewskiego.


 

Reklama

Wyszukiwarka