MLKS Unia Janikowo - strona oficjalna

Strona klubowa

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 1 gość

dzisiaj: 2166, wczoraj: 12585
ogółem: 28 944 014

statystyki szczegółowe

Logowanie

Aktualności

Atmosfera w szatni jest świetna

  • autor: redakcja, 2011-05-23 13:41

Arkadiusz Mokrzycki do Unii przyszedł w przerwie zimowej obecnego sezonu z Mieszka Gniezno. Należy do podstawowych zawodników drużyny prowadzonej przez trenera Tomasza Mazurkiewicza. Do tej pory w dziesięciu ligowych spotkaniach strzelił trzy gole i zaliczył jedną asystę. Popularny "Mokry" w wywiadzie udzielonym dla majowego miesięcznika regionalnego "Piłkarz" opowiada o transferze do naszego klubu, dotychczasowych meczach, a także rozmyśla na temat przyszłości w biało-niebieskich barwach.

Aby przeczytać rozmowę kliknij na "więcej".

Zawodnikiem Unii zostałeś zimą. Długo zastanawiałeś się nad transferem do janikowskiego klubu?
- Hmm czy długo... Pierwsze zainteresowanie Unii moją osobą było w listopadzie ubiegłego roku, ale akurat w tamtym momencie nie byłem zainteresowany opuszczeniem Mieszka. Ale zimą wszystko się zmieniło i zdecydowałem, że odchodzę z Mieszka. Któregoś dnia ponownie zadzwonił do mnie trener Mazurkiewicz i co prawda miałem już jedną konkretną propozycje z innego klubu, ale po rozmowie z trener długo się nie zastanawiałem nad gra w Janikowie.

Wygląda na to, że˝szybko zaaklimatyzowałeś się w nowej drużynie...
- Tak to prawda. Mamy naprawdę fajną grupę, która się dobrze rozumie zarówno na boisku jak i poza nim. Atmosfera w szatni jest świetna i jestem pewien, że taka zostanie do końca. W drużynie czuje się swobodnie i wiem, że w każdym momencie na boisku mogę liczyć na pomoc kolegi z drożyny tak jak oni mogą liczyć na moją. Jesteśmy naprawdę fajnym i dobrze działającym kolektywem.

Jak oceniasz waszą postawę w dotychczasowych meczach rundy wiosennej?
- Na pewno gramy dobrze i wyniki są naprawdę dobre. Żałujemy punktów straconych na inauguracje z Chemikiem jak i w Kobylinie, bo uważam, ze w tych meczach zabrakło nam troszkę szczęścia i zimnej krwi w niektórych sytuacjach... Moim zdaniem, gdyby Unia dysponowała tym składem od początku sezonu, którym dysponujemy teraz to bylibyśmy w górnych rejonach tabeli, bo drużynę mamy naprawdę mocną.

Na jak długo związałeś się z MLKS Unia Janikowo?
- Z Unią związałem się na razie tylko do końca sezonu, ale z opcją przedłużenia kontraktu. Jestem po rozmowach z działaczami i jak wszystko pójdzie dobrze to zostanę w Janikowie na dłużej.

W naszej grupie trzeciej ligi zapowiada się ciekawa walka o awans. Kto Twoim zdaniem zajmie pierwsze miejsce w tabeli?
- Moim faworytem do awansu jest Lech Rypin. Myślę, że to lechici wywalczą awans do drugiej ligi, ponieważ grają chyba najrówniej z czołówki i dysponują szeroką i wyrównaną kadrą. Myślę jednak, że losy awansu rozstrzygną się w ostatnich dwóch kolejkach.

Myślisz, że w przypadku utrzymania się Unii, w przyszłym sezonie biało-niebieskich będzie stać na coś więcej niż tylko walkę o uniknięcie spadku?
-  Oczywiście, że tak. Mam nadzieje, że trzon drużyny zostanie utrzymany i dojdzie do nas dwóch-trzech doświadczonych zawodników i wtedy naprawdę będzie stać Unię nawet o nawiązanie walki o awans. Ale to na razie jest melodia przyszłości. My koncentrujemy się teraz tylko i wyłącznie na walce o utrzymanie. Jestem pewien, że wyjdziemy z tej walki zwycięsko!

Swoje dwie bramki strzeliłeś głową. Gra główką jest Twoją najmocniejszą stroną?
- Tak się akurat zdarzyło, że swoje bramki zdobyłem głową, ale akurat tego w danym momencie wymagała sytuacja na boisku. Nie gram źle głową, ale też nie gram nią rewelacyjnie i nie uważam tego elementu za moją najmocniejszą stronę, ale na pewno będę pracować nad wszystkimi elementami swojej gry i nad głową także ;)

Dziękuję za rozmowę.
- Pozdrawiam.

Rozmawiał:
Eryk Woźniak


 

Reklama

Wyszukiwarka