MLKS Unia Janikowo - strona oficjalna

Strona klubowa

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 1 gość

dzisiaj: 2509, wczoraj: 12002
ogółem: 28 931 772

statystyki szczegółowe

Logowanie

Aktualności

Niedzielne zmagania drużyn młodzieżowych

  • autor: redakcja, 2011-06-05 18:58

W dniu dzisiejszym trzy drużyny młodzieżowe naszego klubu rozegrały swoje spotkania na wyjeździe. Mimo, iż dwa z nich zakończyły się zwycięstwami Unii nastroje na pewno nie są zadowalające, gdyż porażka juniorów starszych sprawiła, że nie mają już szans na utrzymanie się w rozgrywkach wojewódzkich. Także po trzech sezonach spędzonych w najwyższej młodzieżowej klasie kujawsko-pomorskiej MLKS Unia Janikowo spadł z ligi.

TRAMPKARZE
BKS Bydgoszcz - Unia Janikowo 2:3 (1:0)
Bramki dla Unii: Kamil Cajmer, Paweł Radaszewski (rzut wolny), Michał Kaźmierski

Mimo, iż Unia do przerwy z boiska schodziła przegrywając jedną bramką zdołała odnieść zwycięstwo. Nasza drużyna po tej kolejce wskoczyła na czwarte miejsce w tabeli i nadal ma szanse na zakończenie sezonu na podium.

MŁODZICY
BKS Bydgoszcz - Unia Janikowo 0:6 (0:3)
Bramki: Mariusz Szablewski 2, Mateusz Brzóstowski 2, Sebastian Pluciński 1, Adam Przybylski 1

Młodzicy Unii pewnie rozgromili BKS. Od początku spotkania przewaga należała do naszego zespołu. Podobnie jak trampkarze drużyna ta jest na czwartym miejscu w ligowej tabeli.

JUNIORZY STARSI
Włókniarz Toruń - Unia Janikowo 3:0 (1:0)
Bramki w minutach: 15', 76', 89'.

UNIA: Porszke - Łodożyński, Stawicki, Stanek, R. Kosicki (81') - Swojnóg, K. Kosicki (46' Pluciński), Kaczmarek, Chomik - Zaleski, Kasprzak.

Tylko wygrana różnicą trzech bramek w tym meczu sprawiłaby, że juniorzy mieliby jeszcze szansę na unikniecie spadku. Niestety wynik był zupełnie odwrotny. Warto dodać, że pierwszego, jak i drugiego gola straciliśmy po kontrataku po naszym rzucie wolnym. Mimo to, Unia zagrała zbyt słabo, aby nawiązać walkę z Włókniarzem, który przez ostatnie dziewięć minut grał w przewadze, gdyż za dwie żółte karki boisko opuścił Radosław Kosicki. Na największą pochwałę zasługuje Dawid Porszke. Gdyby nie nasz bramkarz z pewnością wynik byłby znacznie wyższy.



 

Reklama

Wyszukiwarka